Kot i dynie

W Miyagi opowiadali kiedyś o kocich dyniach. Było tak, że kupiec jedwabiu przybył do miasteczka i zatrzymał się tam na noc. Ugościł go pewien gospodarz jadłem i wódką, więc pili, aż tu nagle kot wskoczył gospodarzowi na kolana, zawadzając przy tym łapką o jedzenie w miseczce. Kupiec to zobaczył, więc rzucił jedzenie psu. Gdy tylko pies połknął to, co mu dano, padł martwy. Wtedy gospodarz rozsierdził się wielce i uważając, że kot odpłacił mu niewdzięcznością za opiekę, zabił biedne stworzenie. Potem zaniósł truchło do zagajnika i tam zakopał.

Następnego roku kupiec znów zajechał do miasteczka. Przejeżdżając koło zagajnika zobaczył dynie, niezwykle dorodne, choć jeszcze było na nie trochę za wcześnie. Gdy posłyszał o tym gospodarz, pobiegł zaraz z kupcem do zagajnika. Dynie rosły tam, gdzie zakopał kota, a korzenie wyrastały z jego pyszczka! Jakże niewdzięczny kot, chciał i teraz gospodarza zabić!

Za Wielkim zbiorem legend japońskich (Nihon-densetsu-taikei).

Kotologia...


(C) 1999 Anna Zalewska