Nihon ryōiki, tom III, opowieść 6

Yoshinoyama ni hitotsu no yamadera ari…

Opowieść szósta, o tym, jak ryby, które miał zjeść mistrz dhyany, zmieniły postać i stały się Sutrą lotosu

W górach Yoshino była kiedyś świątynia. Nazywano ją Amabe no mine. Za czasów cesarzowej Abe był sobie pewien mądry mnich, który mieszkał w tej świątyni i praktykował buddyzm z wielką pilnością. Gdy jego ciało było już zmęczone, a siły osłabły, tak że nie mógł się podnieść ze swego posłania, postanowił zjeść rybę i tak przemówił do swego ucznia:
— Myślę, że zjadłbym rybę. Zdobądź rybę, by mnie wzmocnić.

Uczeń wysłuchał słów mistrza i udał się na brzeg morza w prowincji Kii, gdzie kupił osiem świeżych kiełbi. Włożył je do małego kuferka i tak udał się w drogę powrotną. Tymczasem po drodze napotkał trzech parafian, których znał od dawna, a ci zapytali go:
— Co też niesiesz takiego?
Chłopiec odpowiedział:
— To jest Sutra lotosu.

Jednakże z kuferka, który niósł, kapała woda, jaką ociekały ryby i czuć było zapach ryb, ludzie pomyśleli więc, że to nie może być sutra. Gdy byli niedaleko targu w prowincji Yamato, i uczeń, i owi ludzie zatrzymali się, by odpocząć. Ludzie znów zaatakowali ucznia: — To, co niesiesz, to z pewnością nie jest sutra. To są ryby.
Chłopiec odpowiedział:
— To nie są ryby. Naprawdę, to sutra.
Wtedy owi ludzie zmusili go do otwarcia kuferka. Nie mogąc się im sprzeciwić chłopiec otworzył kuferek — i oto w środku znalazło się osiem zwojów Sutry lotosu. Widząc to, ludzie zdziwieni i przestraszeni, odeszli. I tylko jeden z nich, wciąż dziwiąc się temu, postanowił zobaczyć wszystko, co było do zobaczenia, dlatego też skrywając się poszedł za uczniem.

Gdy chłopiec wrócił do świątyni, opowiedział wszystko o tych ludziach swemu mistrzowi. Mistrz wysłuchał, to dziwując się, to radując, i zrozumiawszy, że zawdzięczał to niebiańskiej opiece, zjadł owe ryby. Wówczas ów parafianin, który przyglądał się temu z ukrycia, rzucił swych pięć członków [ręce, nogi, głowa = ciało] na ziemię i przemówił do mistrza w te słowa:
— Zaprawdę, choć było to mięso ryby, jako pokarm świętego, przemieniło się w Sutrę lotosu. Oto ja, pełen głupoty i skłaniający się ku niesłusznym poglądom, nie znając praw przyczyny i skutku, naciskałem na tego chłopca i niepokoiłem go. Pokornie proszę, by moja wina była wybaczona. Odtąd będę cię, panie, czcił jako mego mistrza, będę ci oddawał cześć i składał ofiary.
Od tego czasu stał się bardzo gorliwym członkiem parafii i składał ofiary mistrzowi.

Zaprawdę, niech będzie wiadome, jak opiekę zapewnia Prawo [dharma] człowiekowi. W przypadku jedzenia — choćby zjadł truciznę, staje się ona słodką rosą, choćby zjadł mięso ryby, nie jest to przewiną, gdyż ryba przemienia się w sutrę, nieba pełne zachwytu prowadzą go prostą drogą, i to jest zaprawdę niezwykłe.

(przekład własny z oryginału)

Strona główna Nihon ryōiki


(C) 1999 - 2005 Anna Zalewska
Ania